Wspomnienia.
Ah te wspomnienia!
Co w tych naszych głowach się dzieje? … U mnie? Zdecydowanie dużo, czasami AŻ za dużo. Myśli, pomysły biegają z prędkością światła, z pewnością w większość wieczorów zasiliłyby moje cudne lampeczki na balkonie. ! … jak można nie zastanawiać się, co jeszcze może wydarzyć się w naszym życiu? Z jakich szufladek będę wyciągać opowieści na stare lata. Może moim wnukom będę opowiadać, a jak nie wnukom, to może z 'babeczkami’ będziemy latać po świecie, opowiadać nawzajem CIEKAWE RZECZY i zbierać kolejne unikatowe wrażenia.
Szczerze? Zaczęłam spisywać te historie w notatniku, aby nic ważnego mi nie umknęło! Jak tylko o tym myślę, mam banana na twarzy. Życie jest naprawdę niesamowite! Tak wiele może nas zaskoczyć, jednak, aby COŚ się wydarzyło, musimy sobie na to pozwolić i wpuścić do naszego życia…
RAZ jeszcze!
Wspomnienia… Czasami rozpalają zmysły, czasami zasmucają, a czasami są słodkie jak cukierki Raczki i ostre jak szpilki – te dają zdecydowanie najwięcej emocji. Jednak jak byśmy żyli bez nich? Doświadczenia i wspomnienia z nimi związane nas kształtują. Są powodem naszych zmian, większej empatii, uważności i wdzięczności. Rozpamiętujemy, aby RAZ JESZCZE poczuć te niesamowite emocje, przywołać dreszcze na skórze, a może po prostu chcemy postawić siebie do pionu. Wspomnienia, zdecydowanie pomogły mi spojrzeć na pewne sprawy z innej perspektywy, nauczyły wyszukiwania przyjemności w drobnych rzeczach, widzieć COŚ z przymrużeniem oka, cieszyć się każdą chwilą i wyciskać z niej wszystko jak sok z cytryny do ostatniej kropelki, nawet jeśli istnieje opcja, że więcej się to nie powtórzy. CZASU NIE COFNĘ, A CHCIAŁABYM KAŻDEGO DNIA, ABY KILKA RZECZY 'NAPRAWIĆ’ – JEDNAK TERAZ WIEM I POSIADAM WIĘKSZĄ ŚWIADOMOŚĆ, JAK PRZYJAMNIEJ PO CZĘŚCI POSTĘPOWAĆ I JAK PIĆ DO OSTATNIEJ KROPELKI.
Ania.