podróżowanie małe i duże

Minimalizm podróżowania.

Posiadać mniej, to zdecydowanie jedna z najlepszych decyzji w życiu!

Posiadanie mniejszej ilości rzeczy zawsze cieszy mnie podczas pakowania. Myślę, że każdy z nas doświadczył momentu, gdzie cały samochód (świetnie! jeśli jest to samochód, nie pociąg)! zasypany jest walizkami, torebkami, torebuniami, torebeczkami – bo przecież trzeba zabrać jakieś podręczne rzeczy, w oddzielnej torbie oczywiście musi być coś do jedzenia, podczas wychodzenia z domu zgarniamy po drodze jakieś drobiazgi z suszarki na ubrania, wkładając gdzie popadnie.

Zawsze uzbiera się tego bardzo dużo, a później… ? A później nic nie można znaleźć. Najzabawniejsze w tym wszystkim jest to, że część rzeczy nie jest nawet wyjęta z walizki, ponieważ zakładamy to, co najwygodniejsze…. Pakuję to co najważniejsze i kompletuję tak, aby każda rzecz do siebie pasowała i nie sprawiała mi problemu. Na ostatni wyjazd razem z córką spakowałyśmy się w jedną walizkę – ja miałam dodatkowo torbę, bo przecież gdzieś te wszystkie drobiazgi trzeba powkładać i APARAT! a Tola miała swój plecak. DAŁYŚMY RADĘ! 

Jednak na krótsze podróże zdecydowanie wolę jeździć samochodem. Targanie rzeczy na plażę zanim dostałyśmy się do mieszkania, niesamowite teksty dzieci, czy szukanie odpowiedniego jedzenia – bo nasza mała grupka turystów była na coś uczulona chwilowo nas umęczyło, jednak i to miało swój urok i było ciekawym doświadczeniem. 

Uwielbiam 

A. 

Bałtyk
Bałtyk, morze
Kamienica
Gdynia

Similar Posts

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *